niedziela, 11 maja 2014

Prolog

Prolog


Jestem Laura Marano. Na pozór zwykła, przeciętna dziewczyna,. Niewiele osób wie, że mam anielski głos i potrafię nim zaczarować nawet najtwardsze serca. Dlaczego niewiele? Otóż od pewnego wydarzenia nienawidzę muzyki. Gdy mam coś zagrać lub zaśpiewać to... nie potrafię. Po prostu nagle zamykam się w sobie. Taka już moja natura. Wracając do mniej osobistych spraw, mam 16 lat. Mieszkam wraz z mamą i młodszą siostrą - Clarie w Miami. Już za tydzień wakacje - najlepszy czas w roku. Wyjeżdżam do tłocznego Los Angeles do Vanessy - świeżo upieczonej aktorki, mojej ukochanej towarzyszki zabaw w dzieciństwie i oczywiście siostry, która  nigdy mnie nie opuści. Tam odpocznę od moich codziennych problemów i zmartwień. Tam, w końcu poczuję zapach morskiej bryzy i delikatne promienie słońca. Na samą myśl po plecach przechodzi mi przyjemny dreszczyk. Oj, coś czuję, że to będą niezapomniane wakacje...




***
Oto beznadziejny prolog! Po prostu nie umiem ich pisać, choć bardzo się staram. Mam nadzieję, że przynajmniej jedna osoba będzie czytać tego bloga i komentować. Jak to mówią nadizeja umiera ostatnia... :***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz